Wino » Dolcetto di Dogliani Brich dij Nor
Dolcetto di Dogliani Brich dij Nor
Producent: Ramana Carlo
Pojemność: 750
Apelacja:
Szczep: 100% Dolcetto
Rocznik: 2004
Kolor: czerwone
Charakter: wytrawne
Starzenie:
Przepraszamy produkt chwilowo niedostępny
Szczególnie korzystne warunki klimatyczne i topograficzne pól winnych, które są otoczone wzgórzami Langhe i wietrzone ciepłym wiatrem nadchodzącym z kierunku Morza Śródziemnego, oraz ich sąsiedztwo ze słynnym rejonem Alba, gdzie produkuje się czerwone wina - wysokiej klasy, sprawiają iż winnice Romana Carlo specjalizują się i słyną z produkcji win ze szczepów Dolcetto i Barbera. Są one również, licznie odwiedzane przez turystów, ze względu na ogromna gościnność tych Wytwórców, którzy oferują noclegi wraz z degustacja wina i typowych włoskich przysmaków. Wino to jest produkowane z ostrożnie wyselekcjonowanych winogron z 35 letnich winorośli. Jego ciemno czerwony kolor z fioletowymi promieniami i bardzo przyjemny, intensywny bukiet –borówek, jeżyn i aronii , wprowadzają w zaskakujący swą świeżą kwasowością smak , z odpowiednim poziomem tanin i delikatnie pieprzowym zakończeniem. Świetne do nieco tłustszych czerwonych mięs i dziczyzny. alk.13.5%
Opis wina Dolcetto di Dogliani Brich dij Nor:
Wino to jest produkowane z ostrożnie wyselekcjonowanych winogron z 35 letnich winorośli. Jego ciemno czerwony kolor z fioletowymi promieniami i bardzo przyjemny, intensywny bukiet –borówek, jeżyn i aronii , wprowadzają w zaskakujący swą świeżą kwasowością smak , z odpowiednim poziomem tanin i delikatnie pieprzowym zakończeniem. Świetne do nieco tłustszych czerwonych mięs i dziczyzny. 13,5% alk.
Wino to jest produkowane z ostrożnie wyselekcjonowanych winogron z 35 letnich winorośli. Jego ciemno czerwony kolor z fioletowymi promieniami i bardzo przyjemny, intensywny bukiet –borówek, jeżyn i aronii , wprowadzają w zaskakujący swą świeżą kwasowością smak , z odpowiednim poziomem tanin i delikatnie pieprzowym zakończeniem. Świetne do nieco tłustszych czerwonych mięs i dziczyzny. 13,5% alk.
